Rozdział 2
***Z perspektywy Agnieszki***
Obudziłam się o 11:15 z myślą, że powoli zaczynam spełniać swoje marzenia. Kiedy tak
leżałam w łóżku i rozmyślałam nad moimi marzeniami, mój brzuch się odezwał, aby dać mu
jeść. Zarzuciłam wiec na siebie szlafrok i poszłam na dół do kuchni, zrobić sobie
kanapki. Jak skończyłam je jeść, postanowiłam, że oglądnę telewizor. Przelatywałam po
kanałach i nie było nic ciekawego, postanowiłam pooglądać wiadomości. Jak zwykle mówili
o jakiś pierdołach, że tutaj dodali jakieś prawo, albo ktoś na kogoś niesprawiedliwie
poskarżył. Nagle zaczęli mówić coś o nowym koncercie One Direction w
Londynie...
"Uwaga,uwaga Directioners! One Direction mają koncert w Londynie 18.07 o godzinie 21:30, bilety do kupienia od jutra".
Po usłyszeniu tego, byłam taka szczęśliwa,
że jest szansa zobaczenia moich idoli na żywo.Zaczęłam się drzeć ze szczęścia na cały
głos:
-AAAAAAAAA, ale super, zobaczę moich idoli...jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeej- darłam się, że
chyba całe miasto mnie słyszało
-Kurde, co ty sie tak drzesz-powiedziała, jeszcze zaspana Paula
-Bo One Direction mają koncert po jutrze, a bilety można kupić od jutra i mamy szanse
ich zobaczyć na żywo, rozumiesz?!?!-krzyczałam
-Aaaaaaaaa, ale zajebiście!-krzyknęła Paulina
-No to sie szybko ubieramy idziemy zwiedzić Londyn i poszukać pracy, a jutro wstajemy o
7:00, bo sprzedaż zaczyna się o 10:30
-Spoko-powiedziała spokojnie Paulina i poleciała się ubierać
Mi nie pozostało nic innego tylko zrobić to co ona i pomyśleć, gdzie mogłabym pracować.
~~1 godzinę później~~
***Z perspektywy Pauliny***
Kiedy skończyłam się myć ubrałam się w te ciuchy ciuchy , ponieważ dzisiaj było gorąco. Zrobiłam sobie jeszcze lekki makijaż
i byłam już gotowa:
-Idziemy?-zapytała się mnie Agnieszka, która miała ten strój .
-Tak możemy już iść, ubrałaś się tak, jakbyś chciała kogoś już tutaj poderwać.-
zaśmiałam się
-Haha, bo chce poderwać.- powiedziała Aga ledwo powstrzymując się od napadu
śmiechu.
Ale po chwili obie wybuchłyśmy śmiechem.Zwiedzałyśmy Londyn podziwiając jego okolice.
Postanowiłyśmy iść na London Eye, widoki były nie do opisania, nigdy nie widziałam
niczego piękniejszego.Minęły 3 godziny, a my nadal chodziłyśmy ulicami rozmawiając na
rożne dziwne tematy, dużo się przy tym śmiejąc i wygłupiając. Postanowiłyśmy wstąpić do
kawiarni. Zamówiłyśmy sobie po kawie, a czekając na zamówienie zobaczyłyśmy tabliczkę z
napisem "SZUKAMY PRACOWNIKÓW", pokazałam ją Agnieszce, a gdy dostałyśmy kawę postanowiłyśmy się spytać o prace w kawiarni:
-Przepraszam, czy praca w tej kawiarni jest jeszcze aktualna?
-Tak, poszukujemy 2 kelnerek...Jesteście chętne?
-No tak, bo poszukujemy pracy.
-To jeżeli chcecie to mogę was przyjąć na okres próbny.
-Naprawdę? Bardzo dziękujemy! A od kiedy mamy zacząć?
-Hmm...Od środy.
-Dobrze, dziękujemy jeszcze raz bardzo, do widzenia.
Byłam szczęśliwa, że udało nam się znaleźć prace, jak na razie na okres próbny, ale już
coś. Do tego odpowiada nam jeszcze data.Teraz pozostało nam tylko kupić bilety na
koncert. Ah..zobaczyć ich na żywo, wspaniały widok...
***Z perspektywy Agnieszki***
Postanowiłyśmy jeszcze z Paulą przejść się na zakupy i kupić coś na koncert jak uda się
nam kupić bilety.Zakupy wyszły nam udane, zmęczone wróciłyśmy do domu. Była godzina
19:00, wiec postanowiłyśmy rozpakować nasze nowe ubrania. Po rozpakowaniu, zrobiłyśmy
sobie kolacje, następnie długi prysznic po wykańczającym dniu. Pooglądałyśmy jeszcze
chwile telewizje i poszłyśmy spać, aby wstać jutro o 7:00, nie lubimy wstawać rano,a
Paulina to szczególnie. Dałyśmy sobie całuska na dobranoc i wykończone dzisiejszym
dniem poszłyśmy spać.
Leżałam już sobie w łóżku i próbowałam usnąć, ale nie mogłam...za dużo myśli było w
mojej głowie, myślałam nad różnymi rzeczami to o rodzinie lub koncercie, albo o pracy i
dzisiejszym dniu i co nas tu jeszcze spotka. Brakowało mi tutaj mojej rodziny, ale
codziennie się z nimi kontaktowałam, a w każdej chwili jak bym chciała mogę do nich
polecieć i się zobaczyć.Rozmyślałam tak chyba z godzinę, ale w końcu poczułam się na tyle zmęczona i senna, że zasnęłam.
No i jest drugi rozdział :) Bardzo was proszę o komentowanie, rozdziałów, bo mnie to motywuje, a dużo czasu nie zajmuje napisanie komentarza...Następny rozdział będzie jutro!!!
Za wszystkie błędy ortograficzne, przepraszam :)
Kocham to <3
OdpowiedzUsuń